Start z wody – dlaczego warto?

Motywując kursantów do startu z wody dość często korzystam z pewnego porównania.

Pamiętacie grę „saper” na Windowsa? Dla przypomnienia:

 

Po kliknięciu na pole, które okazywało się puste, odkrywała się cała masa kolejnych pól co ekspresowo przybliżało nas do ukończenia gry.

Ze startem z wody jest podobnie. Oczywiście, nie zamierzamy kończyć gry zwanej windsurfingiem😉

Po prostu, razem z nauczeniem się go otwiera się nam (dosłownie i w przenośni) cały ocean nowych spotów, które możemy odwiedzić. Płytka woda przestaje być wtedy dla nas priorytetem. Spotów z głęboką wodą jest więcej i są mniej zatłoczone. Patrząc na całą masę zniszczonego sprzętu w moim wykonaniu na płytkich akwenach, zaryzykuję również stwierdzenie, że na głębokiej wodzie jest po prostu bezpieczniej.

Mam nadzieję, ze powyższych wstępem zainteresowałem Cię startem z wody. Jak się go nauczyć?

Cóż…jak to często bywa, istnieją dwie opcje:

  1. Opcja HARPAGAN

Polecam to tym najsprawniejszym ze sporym nadmiarem czasu na wyjeździe windsurfingowym i…twardym charakterem. Wpływasz na głęboką wodę z kilkoma zasłyszanymi radami o startach z wody, wywracasz się i…próbujesz wystartować dopóki masz siłę. Czasami wyjdzie po pięciu minutach, czasem po dwóch godzinach a czasem po kilku dniach prób (oczywiście na wieczór wracasz do brzegu😊). Zadbaj o bezpieczeństwo i zastanów się czy i ew. gdzie Cię zdryfuje podczas prób, co zrobisz jak opadniesz z sił itd.. Żeby było jasne: nie uważam tej metody nauczenia się za złą! Znam całą masę windsurferów, którzy w ten sposób opanowali ten manewr.

photo: Olek Pobikrowski | http://instagram.com/fotolek

  1. Opcja PO BOŻEMU

Pod profesjonalnym okiem instruktorskim dopracowujesz starty z plaży do perfekcji. Uczysz się „odklejać” żagiel od wody z różnych pozycji. Startujesz na coraz głębszej wodzie aż…stracisz grunt pod nogami. Pod koniec dołączasz do kolegi lub koleżanki z teamu Harpaganów i po krótszej lub dłuższej chwili (z reguły dużo krótszej niż z opcji nr 1) wstajesz z wody krzycząc przy tym z radości.

photo: Olek Pobikrowski | http://instagram.com/fotolek

Tylko w sezonie 2018 ok. 80-100 osób opanowało start z wody pod naszym okiem. Jeżeli chciałbyś/chciałabyś nauczyć się tego ułatwiającego życie manewru to zapraszamy na najbliższe Wavecampy na płaskiej (i częściowo płytkiej – częściowo głębokiej) wodzie na Fuerteventurze i na Karpathos:

Luty/marzec na Fuerteventurze: https://wavecamp.pl/szkolenia/fuerteventura2019/

Marzec na Fuerteventurze: https://wavecamp.pl/szkolenia/fuerteventura-ii/

Majówka na Karpathos: https://wavecamp.pl/szkolenia/majowka2019/

 

Zapraszam i trzymam kciuki za Wasze starty z wody!

Do zobaczenia na głębokich akwenach😉

Maciej Kapuściński